Football Casual, historia brytyjskiej mody stadionowej

Dla przeciętnego Polaka kibol to typowy dres i cwaniak, który o poczuciu stylu, a już tym bardziej modzie nie ma najmniejszego pojęcia. Prawda jest jednak zupełnie inna, ponieważ w naszym środowisku, zresztą chyba, jak i w każdej subkulturze, jego wyznawcy, a może raczej zwolennicy mają swój niepowtarzalny sposób „noszenia się”. Tym razem chodzi tutaj o brytyjską modę stadionową, która dość szybko rozpowszechniła się po całej Europie i kryje się pod hasłem Football Casual.

Zanim pojawił się Football Casual

Jak wskazuje sama nazwa, styl ten zaczął raczkować na Wyspach w latach sześćdziesiątych, ponieważ kibice zaczęli coraz to bardziej przywiązywać wagę do swojego wyglądu. Początkowo objawiało się to przyszywaniem barw klubowych lub naszywek z podobiznami ulubionych piłkarzy do ubrań albo odpowiednim zawiązaniem szalika.
W latach siedemdziesiątych na trybunach dominowały martensy oraz podwinięte nogawki spodni wiszących często na szelkach. Do tego zakładano koszule lub też koszulki polo. Odzież wierzchnią stanowiły kurtki harringtonki czy flyersy. Panowie lubili mieć w tamtych czasach bokobrody, czyli długie pejsy oraz oczywiście szaliki z barwami swojej drużyny. Niektóre grupy kibiców z tamtych lat swoim wyglądem przypominały również… wczesnych hipisów, lecz na całe szczęście fani w kwiaciastych i luźnych ciuszkach oraz długich rozpuszczonych włosach, czy też faceci chodzący w butach na koturnach(!) bardzo szybko zniknęli ze stadionów i kibicowskiego środowiska.
W tamtych czasach przemoc stadionowa była chlebem powszednim, podobnie jak ganianki po murawie boiska. Normą były też regularne starcia grup kibicowskich na trybunach, dlatego też mało komfortowe ubranie szybko zostało zmienione na praktyczne i luźne odzienie. Duży wpływ miała także coraz to większa inwigilacja oraz policyjne represje, które zmusiły grupy kibiców do pewnych zmian, ponieważ typowy wygląd stadionowego zadymiarza był wszystkim bardzo dobrze znany. Postanowiono zatem pójść w zupełnie nowym kierunku, który zmyliłby zarówno szukających tanich sensacji dziennikarzy, ale przede wszystkim węszących wszędzie policjantów.

Początki stylu Football Casual

W ten oto sposób pod koniec lat siedemdziesiątych na brytyjskich trybunach zaczął gościć styl Football Casual. Zrezygnowano z wyglądu bovver boys na rzecz stylu grzecznego i poukładanego „chłopaka z sąsiedztwa”, który ubiera się stylowo, a co za tym idzie kosztownie i z klasą, czym zbytnio nie wyróżnia się z tłumu, a nawet znacznie się w niego wtapia.
To właśnie wtedy, dobrze nam znane obecnie marki jak Burberry, Fred Perry, Lyle & Scott czy Pringle, wiodły w Anglii prawdziwy prym. Niestety w tamtych czasach dostępność takiej odzieży nie była tak przystępna, jak ma to miejsce obecnie, dlatego też, aby nabyć jakiś ciuch, większość ekip musiała podróżować do największych brytyjskich miast, a w znacznej przewadze przypadków był to oczywiście Londyn. Lads z dumą nosili efektowne ubrania, w czym doszukiwali się także możliwość rywalizacji z przeciwnikiem poprzez wywyższanie się stylem ubierania i jego jakością. Prawdziwy wysyp mody stadionowej miał jednak dopiero nastąpić…

The Reds, prekursorzy Football Casualu

Na wyspach przyjęło się, że to kibice The Reds byli prekursorami tego zjawiska. To właśnie liverpoolczycy odchodzili od zapoczątkowanego wyglądu i zaczęli wyznaczać nowe trendy mody stadionowej. Zadanie znacznie ułatwili im ich piłkarze, którzy to regularnie podróżowali po całej Europie w ramach rozgrywek pucharowych, dając tym samym swoim fanom możliwość obcowania z odzieżą sportową najlepszych marek Starego Kontynentu. Bluzy Fila, czy Sergio Tacchini, polówki Lacoste, a także obuwie Adidasa (Samba) czy Diadory (Borg Elite) zaczęły stawać się coraz to popularniejsze na kolejnych trybunach brytyjskich stadionów.

Football Casual na Wyspach

Bardzo dobre wyniki angielskich oraz szkockich drużyn w rozgrywkach międzynarodowych pozwalały fanom na częste wizyty w Europie, z których to wielokrotnie przywożono ciuchy wspomnianych już marek, jednak cały czas poszukiwano nowych fasonów oraz brendów, dając tym samym danej ekipie możliwość wyższości oraz wyznaczanie nowego trendu. Zapytacie zaraz, skąd przedstawiciele klasy robotniczej mieli środki finansowe na tak drogą odzież… dosłowne zdobywanie ciuchów to nic innego jak kradzieże, których to w żaden sposób nie utrudniała im leniwa ochrona. Jedna z grup Manchesteru United nosiła nawet nazwę – Inter City Jibbers, a zawdzięczała ją swojemu zwyczajowi do niepłacenia za towary czy świadczone im usługi.
W połowie lat osiemdziesiątych styl Football Casual był już wykorzystywany przez wiele marek. Mimo, że Anglicy mówili: "It’s not what you wear, it’s how you wear it", mało kto wychodził poza wyznaczone ramy. W latach osiemdziesiątych rządziły przede wszystkim marki typu: Adidas, Benneton, Diadora, Elesse, Fila, Hugo Boss, Kappa, Lacoste, Louis, Nike, Peter Storm, Pringle, Sergio Tacchini.
Wpływ na modę stadionową miała także tragedia na Heysel,w wyniku której kibice Liverpoolu na pięć lat zostali zdyskwalifikowani z rozgrywek europejskich. Za temat kibiców zabrała się także Margaret Thatcher, która wypowiedziała im wojnę. Pani Premier miała dość awanturników, którzy to praktycznie w każdy poniedziałkowy poranek zdobili pierwsze strony wyspiarskich gazet. Druga połowa lat osiemdziesiątych nie była łatwym okresem dla brytyjskich fanów, a karencję wyjazdową za ukochanym klubem rekompensowała im możliwość podróżowania za reprezentacją narodową. Z pamiętnych imprez na pewno należy wymienić niemieckie Euro z 1988 roku oraz włoskie Mistrzostwa Świata rozgrywane w 1990 roku.

Europejskie marki w canonie Football Casual

To właśnie za sprawą tego drugiego turnieju do Wysp Brytyjskich na szeroką skalę dotarły marki takie jak C.P. Company oraz Stone Island, które przecież do dziś są wizytówką stylu Football Casual. Obie marki są własnością jednej korporacji, a ich pierwsze kolekcje projektowane były przez Massima Osti, na którym do dziś wzoruje się wielu projektantów męskiej odzieży. Stone Island charakteryzuje się naszywką przedstawiającą kompas, która najczęściej przyszywana jest do lewego rękawa za pomocą dwóch guzików. Kurtka Mille Miglia z C.P. Company to charakterystyczne odzienie z goglami w kapturze. Można powiedzieć, że pojawienie się tych marek dopełniło styl Casual. Marki takie jak Burberry czy Pringle powoli kończyły swoją stadionową popularność.

Football Casual obecnie

Styl Football Casual wciąż się rozwija, tak jak miało to miejsce we wcześniejszych latach. Co chwile pojawiają się nowe marki, zarówno brytyjskie, jak i zagraniczne, które dodawane są do kanonu. Warto tu wymienić odzież firm: 80s Casuals, Casual Connoisseur, Peaceful Hooligan, Weekend Offender oraz markę, która opiera się na projektach Massima Osti, czyli Ma.Strum. Nadal bardzo popularne jest C.P. Company oraz Stone Island. Klasyki, czyli Elesse, Fila, Fred Perry, Lacoste czy Sergio Tacchini to marki, które przeżyły swoisty renesans na trybunach po premierach filmów Nicka Love The Business oraz The Firm. Ciuchy Burberry zostały zastąpione przez Aquascutum, które nie jest tak bardzo wielbione przez snobistyczne grono celebrytów. Produkty Adidas Originals w najróżniejszych kolorach od końca lat siedemdziesiątych nierozłącznie towarzyszą bywalcom trybun. Również i my Polacy mamy swój lokalny akcent w tworzeniu stylu Football Casual, a wszystko to za sprawą wielkiej popularności firmy Henri Lloyd, która została założona w latach sześćdziesiątych przez Polaka, Henryka Strzeleckiego.

Football Casual w Europie i Polsce

Obecnie styl Football Casual możecie spotkać także poza Wyspami. Już dawno został ciepło przyjęty w Niemczech, Holandii czy Belgii. Jest on bardzo popularny również w krajach skandynawskich czy Rosji i Serbii. Bardzo powoli staje się także dostrzegany w Polsce, jednak ceny większości marek wciąż odpychają naszych rodaków. Tak naprawdę polskie trybuny przez całkowite utożsamienie się z angielskim stylem mogłyby tylko zatracić to, co wyróżnia nas na tle innych europejskich państw i daje nam swój niepowtarzalny styl oraz charakter.
W Polsce kibice ubierają się nieco inaczej, ale to już temat na osobny artykuł.

Artykuł przygotowany dzięki pomocy: pfcasuals.pl

2 Komentarze on Football Casual, historia brytyjskiej mody stadionowej

  1. Ukaże się artykuł o stylu polskich kibiców? mysle,ze to równie ciekawy temat co brytyjski casual ;)

Zostaw komentarz

Twój email nie będzie publikowany.


*