Łańcuchy, Żabole i inni kibole – przydomki polskich fanatyków

Przydomki klubów piłkarskich oraz ich kibiców niejednokrotnie mają tak długą historię, że nieraz ciężko jest się doszukać genezy ich nazwy. O ile w przypadku klubów piłkarskich rozszyfrowanie nazewnictwa nie sprawia raczej większych problemów, tak w przypadku kibiców nie jest to już aż tak proste. Postanowiłem zebrać w tym artykule wszelkie znane mi przydomki kibicowskie i wytłumaczyć ich etymologię.W moim odczuciu przydomki kibiców z założenia miały być szyderczymi lub też prześmiewczymi nazwami, które miały za zadanie przyspieszyć bicie serca i podnieść poziom adrenaliny. Wśród zgromadzonego nazewnictwa doszukałem się także określeń neutralny oraz o ile można je tak nazwać – pozytywnych. Wydaje mi się jednak, że w ich przypadku pomysłodawcami nie byli raczej oponenci zza miedzy, czy też inna zwaśniona ekipa.

Sympatycy Apatora Toruń znani są jako Krzyżacy ze względu na historię miasta, a dokładniej toruńskiego zamku krzyżackiego. Kibice utożsamiają się z tym przydomkiem, a doskonałym tego przykładem jest, chociażby kibicowska witryna krzyzacy.net. Fani Arki Gdynia są dumni z bycia Śledziami. W Gdyni nawet klubową maskotką jest dość popularna bałtycka ryba. Nazwa nawiązuje do historii drużyny, kiedy to klub z Trójmiasta był wówczas RKSem (Rybackim Klubem Sportowym). Uzasadnienia można się także dopatrywać w historii miasta, bo jeszcze jakieś 100 lat temu Gdynia była zaledwie malutką i nieznaną wsią rybacką. Myślę, że wielu z Was ten przydomek przypisałaby raczej kibicom ze Szczecina, bo chyba nie raz mieliście okazję słyszeć – „Pogoń, śledzie, syfem, jedzie”, ale o tej ekipie będzie trochę później. Kolejną gdyńską grupą kibiców jest Bałtyk, występujący kiedyś jako Stoczniowy Klub Sportowy. Kibice tej drużyny okrzyknięci zostali Kadłubami, nawiązując do budowniczych okrętowych kadłubów w miejskiej stoczni. Pasy, czyli kibice Cracovii Kraków swoją nazwę zawdzięczają strojom swoich piłkarzy, którzy, od kiedy tylko pamiętam, grali zawsze w pasiastych strojach. Ponadto sympatycy Cracovii głównie przez sąsiadów zza między nazywani są żydami. Kibice Pasów wielokrotnie podkreślali, że nie wstydzą się historii swojego klubu, a na przekór wszystkim czołowa grupa kibiców nosi nazwę Jude Gang. Ładnych kilka lat temu, kiedy sporo dużych ekip przyjeżdżało na obiekt piłkarski do Grodziska Wielkopolskiego, miało styczność z grodziską flagą – Szczuny z Landu. Zapewne niewielu do końca rozumiało sens tej fany, ale przydomek Szczunów w jakimś stopniu przyległ do grodziskich sympatyków Dyskobolii. Słowa użyte na płótnie, to nic innego jak gwara wielkopolska. Szczun to chłopak, a land to wioska, reasumując – Chłopaki ze wsi. Przyznam szczerze, że wersja gwarowa, którą wybrali fani Dyskobolii znacznie bardziej przypadł mi do gustu, niż dosadne tłumaczenie na język polski. Torfiorze to kibice GKSu Bełchatów, a swój przydomek zawdzięczają największej w Polsce kopalni węgla brunatnego, która znajduje się właśnie w tym mieście. Żabole, czyli kibice Górnika Zabrze. Przyznam szczerze, że dość długo doszukiwałem się genezy tej nazwy, a okazała się ona banalnie prosta. Obecnie poprawna forma przymiotnikowa brzmi zabrzańscy, lecz kiedyś mówiło się zabrscy. Brzmi to co najmniej dziwnie, ale od Zabrscy niedaleko jest to Żabscy, którzy zostali nazwani Żabami czy Żabolami… no i tak już zostało. Myślę, że fani z Zabrza wolą być jednak identyfikowani z Torcidą, no ale jak już wcześniej wspominałem, przydomki były tworzone raczej przez oponentów niż stronników. Kolejni kibice Górnika, tylko że tym razem konińscy nazywani są Łańcuchami. Spotkałem się z dość kontrowersyjnym twierdzeniem, jakoby w latach 90 zwolennicy piłki kopanej z tego miasta podróżowali na mecze ze sprzętem, a dokładniej metalowymi łańcuchami. Dość zabawna wersja, ale jednak nieprawdziwa, chociaż może ktoś z Konina wypowie się na ten temat. Etymologi tej nazwy należy szukać w dziejach historii. W niedalekim Strzałkowie, w czasach zaborów, znajdowała się granica Prusko-Ruska, która była ogrodzona właśnie łańcuchami. W byłym województwie poznańskim na mieszkańców województwa konińskiego, a już tym bardziej samego Konina mówi się właśnie łańcuchy. Dość specyficzny przydomek mają kibice Hutnika Nowa Huta – Gumiory. Wywodzi się on od wielkiej budowy osiedla robotniczego na Nowej Hucie w Krakowie, a dokładniej ogromnej ilości pracowników chodzących w gumiakach po błocie. Fani Igloopolu z Dębicy to Morsy, ze względu na zakład miejski zajmujący się mrożonkami. Jagiellonia Białystok to w skrócie Jaga, ale jej kibice nazywani byli kiedyś Białorusami. Wszystko za sprawą niewielkiej odległość, jaka dzieli ich od granicy z tym krajem. Rewelacyjnym przydomkiem – Świry, mogą pochwali się kibice JKSu Jarosław. Wszystko to przez szpital psychiatryczny znajdujący się w tym mieście, które nierzadko nazywane jest także Świrlandią. Kibice KKSu Kalisz, szczególnie w Wielkopolsce, nazywani są Cebulami lub Cebulorzami. Swój przydomek zawdzięczają ogromnej ilości pól uprawnych z tym właśnie warzywem. Koroniarze, to oczywiście fani Korony Kielce, ale znacznie bardziej znany się przydomek Scyzoryki lub Scyzory. Nazwa ta przyległa do mieszkańców Kielc, dzięki tajnej fabryce noży funkcjonującej w mieście jeszcze za czasów okupacji. Kolejorz to gwarowa nazwa drużyny Lech Poznań, która określa kolejowe pochodzenie klubu. Kibice z Poznania, jak i mieszkańcy regionu poznańskiego to Pyry albo też Pyrusy. Nazwa ta odnosi się do gwarowego ziemniaka, z którego w sposób szczególny słynie ten region kraju. Kibice Arki Gdynia swoich sąsiadów zza między nazwali Betonami, a wszystko to za sprawą nazwy klubu – Budowlany Klub Sportowy Lechia Gdańsk. Kibice z Gdańska bez problemu utożsamiają się z tym przydomkiem, swojego czasu zrobili nawet flagę Concretes. Odnośnie do Legii Warszawa, przyznam szczerze, że oprócz nazwy „Wojskowi” nawiązującej raczej do klubu, niż samych kibiców oraz Krawaciarze, jak określa się mieszkańców stolicy, nie spotkałem się z innym nazewnictwem. Legioniści z Żylety, to chyba najwłaściwsza nazwa, która nie wymaga większego tłumaczenia. Okocimski Brzesko, czyli Piwosze. Przydomek powstał za sprawą miejskiego browaru i moim zdaniem brzmi całkiem przyjemnie dla ucha. Sympatycy Ostrovii Ostrów to Bażanty. Etymologi przypisanego przydomka należy dopatrywać się w historii Polski. Ostrów Wielkopolski należał niegdyś do bogatszego zaboru pruskiego, dlatego biedniejsi sąsiedzi zza między (Kalisz) nazwali ich Bażantami ze względu na zamożność i możliwość hodowli tej zwierzyny. Przytoczeni już na samym początku fani Pogoni Szczecin nazywani są Paprykarzami, Śledziami oraz Portowcami. Tutaj chyba wszystko jest jasne i myślę, że każdy z Was miał okazję skosztować smaku paprykarza szczecińskiego, czyli duszonego w konserwie śledzia zmieszanego z ryżem oraz papryką. Kibice Radomiaka Radom swój przydomek zawdzięczają komunistycznej propagandzie, która protestujących radomiaków w czerwcu 1976 roku nazwała Warchołami. Spotkałem się jeszcze z określeniem Gołębiarze, nawiązującej do nazwy dzielnicy, na jakim wybudowany został stadion. Częstochowa słynie z Jasnej Góry, a kibice miejscowego Rakowa okrzyknięci zostali Medalikami. Wiadomo, ten kto kiedyś szedł do komunii, otrzymywał zegarek i medalik, stąd też wzięła się nazwa określająca mieszkańców tego świętego miasta. Kibice Ruchu Radzionków to inaczej Cidry. Wszystko za sprawą producenta tego niskoprocentowego trunku znajdującego się w ich mieście. Myślę, że w obecnej dobie smakoszy piw wielu z Was zna jabłkowy napój alkoholowy o nazwie Cydr. Na fanów Sandecji mówi się Sączersi, miało to urażać mieszkańców Nowego Sącza, przyrównując ich do dresiarzy… Blokersi – Sączersi, ale moim zdaniem nie zdało do egzaminu i brzmi całkiem dumnie. Olsztyn znany jest w Polsce dzięki producentowi opon, firmie Stomil, dlatego na kibiców Stomilu mówi się Oponiarze lub też Kondoniarze. Sympatycy Śląska Wrocław zasłynęli w kibicowskiej Polsce za sprawą zamiłowania do spożywania trunków wysokoprocentowych. Jak powszechnie wiadomo, ludzie, którzy mają słabość do alkoholu, często mają czerwony nos i taka też ksywka przyległa do fanów z Wrocławia. Kibice Unii Tarnów to popularne Jaskółki za sprawą tego niewielkiego ptaszka znajdującego się w herbie ich klubu. Zgodowicze tarnowskich fanów, kibice Wisły Kraków nazwali siebie ABG (Armią Białej Gwiazdy), ze względu na gwieździsty herb swojego klubu, chociaż dla sąsiadów zza między są Psami. Wszystko to za sprawą milicyjnej historii związanej z ich klubem. Wisła Płock, czyli kibice mieszkający w mieście rafinerii, co uzasadnia przydomek płocczan. Zapewne wielu z Was pamięta jeszcze klub o nazwie Petrochemia, stąd też przydomek Nafciarze. Mieszkańcy Sandomierza to Parasole, nazewnictwo to znajduje się także w środowisku kibicowskim jako określenie kibiców Wisły Sandomierz. Genezy należy szukać w czasach I wojny światowej, kiedy to miasto należało do carskiej Rosji, a grzybki wartownicze znajdujące się na granicy miały kształt parasolki i ta terminologia przetrwała do dzisiaj. Fanatycy Zagłębia Lubin to Miedziowi lub też Lubinki, czego chyba wielce tłumaczyć nikomu nie trzeba.

Jak już pewnie sami zauważyliście, przydomki nie zawsze są tak proste i oczywiste do rozszyfrowania, a ich genezy należy szukać w dziejach historii lub też poprzez znajomość danego regionu. Jedyne zdanie, jakie nasuwa mi się na sam koniec – Jaka piękna i godna odkrywania jest ta nasza kibicowska Polska.

22 Komentarze on Łańcuchy, Żabole i inni kibole – przydomki polskich fanatyków

  1. nowoHucki // 2016-01-05 at 00:17 // Odpowiedz

    Gumiorami nazywano w Krakowie generalnie mieszkańców Nowej Huty, owszem miało to związek z tym że Nowa Huta była jednym wielkim placem budowy. Z czasem określenie to zostało już tylko jako określenie kibiców Hutnika. Obecnie częściej można się spotkać z określeniem "hakaesy", a ostatnio wiślacka młodzież z pokolenia fejsbuka wymyśliła określenie "gumsy".

  2. Na południu wielkopolski jest mała "wojna" z ludzmi mieszkającymi w województwie łódźkim, a dokładniej za Rzeką Prosną. Mówi się na nich Antki. Dlaczego tak jest dokładnie nie wiem. W odwecie Antki mówią na swoich sąsiadów zza rzeki Krzyżacy lub Barzanty. Jest nawet zabawna zagadka. "Dlaczego barzant ma uniesiony ogon do góry?- Żeby Antek mógł go w dupę pocałować".

     

    W tym regionie znienawidzony jest również Kalisz. Jeśli chce się kogoś obrazić, często można usłyszeć "A ty co z Kalisza?" lub "Ale z Ciebie Cebulorz.".

    Natomiast kibice z tego miasta są dumni z nazywania ich tak. Na murach jest wiele haseł nawiązujących do cebuli. Kilka razy spoktałem się z sytuacją gdy nowo poznana osoba mówi, że jest z Kalisza, na to ktoś odpowiada "Ale zajechało cebulą".

    • Arka Rulez // 2016-08-31 at 11:02 // Odpowiedz

      Wyjaśnie skąd się wzieły Antki,to popularna nazwa ludzi z byłego zaboru pruskiego.To są historie z 19 w.

  3. Na Zagłębie mówią krety, że względu górniczych tradycji miasta i klubu.

  4. Cracovia_k // 2016-01-05 at 18:45 // Odpowiedz

    Cracovia Pasy nie trzeba tłumaczyć.Najstarszy Polski klub pierwszy Mistrz Polski.

     

  5. WISŁA TO RODOWITY POLSKI /KRAKOWSKI KLUB założony przez Krakowian, Cracovia żydowski przez żydów.

    WISŁA KRAKÓW NOWA HUTA

  6. Brakuje wyjaśnienia kur z piasta :)

  7. A dlaczego nie ma nic o smierdzielach z Chorzowa?Ciekawe czy redaktor wie skad wziela sie ta nazwa?!

    • Bardzo chętnie się tego dowiem.

      • bo na stadionie od zawsze smierdzialo… czy to od rzeczki przeplywajacej obok, czy to od samych kibicow (tak 50/50 ;)… okazjonalnie bywa ze mowi sie na nich brudne paznokcie, bRudasy, smRody etc.. ;)

         

  8. Stalówka -Rowery.

    • Zgadzam się z Tobą Ebizip. 

      „Stalowa Wola została okrzyknięta miastem rowerów już jakieś 40 lat temu. Wszystko to za sprawą tysięcy osób, które ze względu na łatwy dostęp do tego środka transportu do swojej pracy w Hucie dojeżdżało właśnie rowerami.”

  9. Dla mnie zdecydowanie hicior to Granica Kętrzyn czyli Majonezy. Od zakładu produkującego własnie ten specjał

  10. Karpaty Krosno-Karpaciarze lub Szklani. Hutnicy Ksywa więzieła do Huty która jest w Mieście

  11. Na Zagłębie Lubin na dolnym Śląsku wszyscy mówią ze to siwaki. Niech sami napiszą dlaczego.

  12. Dobrze znana ekipa  to 'brudne paznokcie'

  13. Ruch Chorzów – Śmierdziele
    Pod stadionem Ruchu płynie rzeka Rawa. Dzisiaj jest ona zakryta, lecz kiedyś nie była i generalnie to był( i jest) jeden wielki Ściek. Jak na meczu zawiało mocniej to średnio pachniało
    Pierwsi tej nazwy zaczeli używać kibice… Widzewa. Teraz głównie Żabole tak Mówią

    Piast Gliwice – Kurczaki
    Dokładnie nie wiadomo, dlaczego tak są nazywani. Prawdopodobnie po którejś z awantur na stadionie kibice Piasta zaczeli uciekać i komuś sie to skojarzyło z filmem " Uciekające kurczaki". Jeżeli nie to proszę poprawić

    Polonia Bytom – Lwowiaki
    Po wojnie, gdy zaczęto przesiedlaj ludność z Kresów, do Bytomia trafiło ich najwięcej na Śląsku

    Górnik Zabrze – Szczewa
    Jeszcze w latach 80-tych, gdy Górnik zdobywał mistrzostwa Polski, do każdego biletu był dołączony krupniok( kaszanka). Wielku ludzi kupywało bilety w dniu meczu, i ludzie zajadali się krupniokami na stadionie, dlatego po meczach zostawało dużo "szczew". Szczewo to jelito z Kaszanki, w które wpycha sie farsz. Po którymś meczu jedna z lokalnych gazet napisała " Stadion Górnika cały w Szczewach".

    GKS Katowice – Cygany
    W latach 90-tych jeden z młynowych był cyganem i generalnie dużo cyganów chodziło na GieKSe

     

  14. Śląsk to dokladnie malinowe nosy nie czerwone

  15. Piast Gliwice – Kurczaki – od ubojni drobiu-jedneg z najstarszych sponsorow wspierających klub, do dnia dzisiejszego reklamy na stadionie.

  16. Zaglebie Lubin to "krety"

     

Zostaw komentarz

Twój email nie będzie publikowany.


*