On tour: Lech Poznań – Piast Gliwice 28.08.2016

Spotkanie Lecha Poznań z Piastem Gliwice może nie należało do hitów kolejki, ale ze względu na mój aktualny pobyt w okolicach Poznania oraz idealnie pasującą mi godzinę rozgrywania meczu postanowiłem pojawić się przy Bułgarskiej.

W niedzielne popołudnie na stadionie w Poznaniu zasiadło ponad 11.000 kibiców, co jak na możliwości Lecha należy uznać za bardzo słaby wynik. Rozumiem, że upalna pogoda i ostatni tydzień wakacji, jak i sezonu urlopowego motywowały raczej do wyprawy nad morze czy jezioro, ale akurat od fanatyzmu i kibicowskiej pasji nie powinno być wakacji, co jak dało się zauważyć, nie do końca jest praktykowane.

Kibole Kolejorza ograniczyli się do wywieszenia 8 większych flag: „Kibolski Klub Sportowy”, „Pojebani”, „Forever Lech”, „Bułgarska”, „Kolejorz”, „Pyrlandia”, „Forza Lech” oraz „Poznaniacy”. Nie wiem, co stało się z płótnami fan-clubów, które kojarzę z moich poprzednich wizyt na tym obiekcie?. Ponadto na płocie wywieszony został także transparent skierowany do zmarłego kibica (Ś.P. Buli).
Pomimo luźnej atmosfery kibice Lecha prowadzili doping przez całe, niezbyt porywające spotkanie. Byłem zdziwiony, że pojazdy na działaczy pojawiły się dopiero w 2 połowie, chociaż niezbyt pozytywna atmosfera wśród kibiców Kolejorza panuje już od jakiegoś czasu. Niby część ludzi protestuje przeciwko właścicielom poprzez bojkotowanie spotkań, ale reszcie, która mimo wszystko pojawiła się przy Bułgarskiej, było jakby wszystko jedno. Dopiero w drugiej połowie Pyrusy wyrazili swoje zdanie na temat nieudolnej polityki transferowej klubu oraz braku snajpera, który mógłby wyciągnąć Kolejorza z ligowego dna i tym samym dawał nadzieje na dobry ostateczny rezultat w ligowej tabeli. 

Na trybunie gości zasiadło 87 fanów Piasta, którzy wywiesili 2 flagi (Legion Gliwice oraz Hooligans), a także transparent poświęcony zmarłemu koledze (Ś.P. Fitko). Kibice z Górnego Śląska w pierwszej połowie ograniczyli się zaledwie do zaznaczenia swojej obecności. Druga połowa w ich wykonaniu była jeszcze słabsza, bo uaktywnili się dopiero poprzez słowa skierowane do swoich piłkarzy po ostatnim gwizdku sędziego, którym to dali do zrozumienia, że kolejna porażka nie zostanie przez nich zaakceptowana i będzie wiązała się z wyciągnięciem cielesnych konsekwencji.

Mecz należał do tych z cyklu „odbył się bez większych historii”, chociaż kibice Górnika z Gliwic zgotowali na powrocie fanom Piasta nie lada niespodziankę, czyszcząc ich magazyn klubowy z kibicowskich płócien. Polska kibolska podzieliła się na zwolenników i przeciwników tego typu incydentów, a ja swoje zdanie na ten temat wyraziłem w felietonie „Honorowo czy też nie, barwy nadal kroi się”.

FOTORELACJA​
Lech Poznań – Piast Gliwice 28.08.2016

Lech_Poznan-Piast_Gliwice Lech_Poznan-Piast_Gliwice Lech_Poznan-Piast_Gliwice Lech_Poznan-Piast_Gliwice Lech_Poznan-Piast_Gliwice Lech_Poznan-Piast_Gliwice Lech_Poznan-Piast_Gliwice Lech_Poznan-Piast_Gliwice Lech_Poznan-Piast_Gliwice Lech_Poznan-Piast_Gliwice Lech_Poznan-Piast_Gliwice Lech_Poznan-Piast_Gliwice Lech_Poznan-Piast_Gliwice Lech_Poznan-Piast_Gliwice
 

Zostaw komentarz

Twój email nie będzie publikowany.


*