Magazyn Górnik – pismo dla kibiców Górnika Zabrze

Z racji tego, że jestem fanem formy drukowanej, postanowiłem wzbogacić swoją kolekcję o programy meczowe, czy też magazyny klubowe, którym tematyka kibicowska i działalność trybun nie jest obojętna, przez co potrafią wygospodarować chociaż trochę miejsca na tego typu publikacje. Ubolewam nad tym, że papierowe formy wydawnictw stricte kibicowskich są raczej abstrakcją, lub też szybko kończą swój żywot. Zazwyczaj jest wiele różnorakich powodów, dla których takie publikacje nie goszczą w naszym środowisku na dłużej, dlatego też nieco inna forma została przeze mnie doceniona, bo nie ma co narzekać, tylko trzeba się cieszyć, z tego, co jest.

Dzięki jednemu z kibiców zabrzańskiej Torcidy wszedłem w posiadanie egzemplarzy miesięcznika (55 oraz 57/2016), który jest oficjalnym magazynem klubowym Górnika Zabrze. Pisemko było wydawane z przerwami w latach 2007-2010 (35 numerów), następnie od kwietnia 2012 do grudnia 2013 (19 numerów) i obecnie od lutego 2016 jego edycja została ponownie wznowiona.

Mówiąc w dużym skrócie – efektowny, pełnokolorowy, wielostronicowy, bo posiada aż 40 stron, dużego formatu A4, a na dodatek w bardzo przystępnej cenie – 5zł, czego zatem więcej oczekiwać?. Jak informuje sam wydawca, miesięcznik drukowany jest w nakładzie 2.000 egzemplarzy i moim zdaniem nie powinno być większych problemów, aby to pismo przetrwało i na stałe zagościło jako wydawnictwo skierowane do kibiców Górnika. Wiadomo, że wszystko uzależnione jest od wyników drużyny, ale mimo wszystko uważam, że jest im czego pozazdrościć.

Pierwsze strony magazynu to oczywiście wstęp, spis treści, a także stopka redakcyjna. Kolejne strony to wywiady z ludźmi związanymi bezpośrednio czy też pośrednio z zabrskim klubem. Raport ligowy, czyli jak sama nazwa wskazuje informacje dotyczące rozgrywek ligowych (wyniki spotkań, tabela, klasyfikacja strzelców). W 55 numerze miałem okazję przeczytać informacje na temat Łukasza Podolskiego, a wszystko to w ramach działu Słynni kibice Górnika. Jak na pismo klubowe przestało, nie mogło w nim zabraknąć wywiadów z zawodnikami, a także ciekawych informacji na temat piłkarzy zamieszczonych w ramach rubryki Alfabet, czy chociażby Piłkarz i jego pasje. Środek magazynu to w jednym przypadku plakat całej drużyny wraz z vademecum dotyczącym zawodników, a w drugim fotografia pięknej fanki Górnika. Bez dwóch zdań wiem, który plakat przyozdobiłby moją ścianę, no ale nie odbiegajmy może od tematu ;)


Oczywiście mnie najbardziej interesowały informacje na temat kibiców Torcidy. Jak się okazało, wcale się nie zawiodłem. Bardzo efektownie prezentuje się artykuł dotyczący kibicowskie zgody z Hajdukiem Split, czy kibicowskiej pielgrzymki do Częstochowy. Na duży plus zasługuje także podsumowanie 2015 roku, a także artykuł o nazwie – Historia o czterech młynach.
55 numer ukazał się przed spotkaniem derbowym z Ruchem, Dlatego też na łamach Magazynu Górnik nie mogło zabraknąć informacji dotyczących 105 Wielkich Derbów Śląska, a także powrotu do historii, czyli informacji dotyczących pierwszego spotkania z chorzowską drużyną.
W magazynie znalazło się także miejsce poświęcone jakże barwnej historii górniczej drużyny, która bez dwóch zdań powinna być w wartościowym zbiorem informacji nie tylko dla młodych kibiców. Działy Odkurzamy trenerskie legendy, Kultowe mecze Górnika, czy też Perły z lamusa, powinny mówić same za siebie.

Ostatnia strona magazynu to górnicza łamigłówka, a także krzyżówka sudoku oraz foto zagadka. W magazynie nie zabrakło także miejsc reklamowych, ale nie stanowią one przesadnej większości, przez co zgrabnie tworzę idealną całość.

Mam nadzieję, że ogrom pracy wkładany w tak efektowny magazyn zostanie doceniony przez kibiców Górnika i tym samym pozwoli mu na dalsze funkcjonowanie. Co prawda zdaję sobie sprawę, że w dobie Internetu oraz telefonów komórkowych, forma papierowa nie jest zbyt popularna. Należy jednak pamiętać, że koszt tego wydawnictwa jest naprawdę okazyjny, a wartość kolekcjonerska i możliwość powrotu do niego po upływie lat bezcenna.

Zostaw komentarz

Twój email nie będzie publikowany.


*