Śmierć kibica, jak śmierć brata – pierdolenie, sratatata

 

Kiedy brat zabija brata

W sieci bardzo szybko rozpowszechniła się informacja na temat krytycznego stanu kibica Stali Stalowa Wola, który to w efekcie starcia Stalówki ze Wschodnią Hordą (Motor Lublin, Górnik Łęczna oraz Chełmianka Chełm) został przewieziony do szpitala. Niestety informacja o jego zgonie się potwierdziła, bo przy życiu podtrzymywała go tylko aparatura, a mózg po prostu nie funkcjonował. Patrząc na to zajście z racjonalnego punktu widzenia, to, do jakiego katowania wobec niego musiało dojść, skoro doprowadzono go do takiego stanu? Myślę, że nawet skończony kretyn zdaje sobie sprawę, że kopanie kogoś w potylicę, czy też skakanie po głowie może doprowadzić do śmierci. Do takiego stanu nie musiała doprowadzić walka ze sprzętem, jak zatem powinni zachować się kibice w całej Polsce wobec tego, co wydarzyło się w okolicach Radomia? Jeszcze nie tak dawno ludzie wylewali żale nad policją, która skatowała na śmierć chłopaka z Wrocławia, a teraz robi to samo człowiek czy też ludzie, którzy mienią się naszymi braćmi i mamy nie być wobec nich surowi tylko dlatego, że uważają się oni za kibiców? Zaraz usłyszę, że to był nieszczęśliwy wypadek, zastanawia mnie tylko dlaczego do takich „wypadków” nie dochodzi podczas starć na równych zasadach?.

Chuligańskie zasady

Podobno kodeks chuliganów rządzi się swoimi prawami, a ludzie nie boją się doprowadzać do konfrontacji, ponieważ mają świadomość, że walka na gołe pięści nie niesie za sobą tak strasznych nieszczęść, jak śmierć. Myślę, że po tym, co przytrafiło się Rafałowi, błędne myślenie wielu znacznie zmieni na znaczeniu. Nie jestem przeciwny konfrontacji sportowej i rywalizacji na ubitym terenie, ale nie popieram debili, którzy utożsamiają się ze środowiskiem kibicowskim i takim zachowaniem je niszczą. Jeszcze gorsi są ci, którzy dają na to przyzwolenie, bo boją się głośno w tej sprawie odezwać!
Zastanawiam się teraz, na ile wsparcie od swoich „braci” otrzymają kibice, którzy zostali zatrzymani? Najprawdopodobniej kolesie trafią do puszki na kilka lat i spierdolą sobie część swojego życia w imię honoru czy też zasad, które tak na dobrą sprawę dla nich nie istnieją. Chyba nie powiecie mi, że katowanie człowieka i doprowadzanie go do stanu agonalnego ma coś wspólnego z honorem albo jakimiś zasadami?. Ciekawe, czy owi zatrzymani to faktycznie osoby, które przyczyniły się ostatecznie do śmierci tego chłopaka, czy też „przypadkowi” uczestnicy zajścia, którzy po prostu pójdą odsiadywać wyrok za swoich kolegów? No tak, honorowo nie wydadzą sprawców w imię zasad, tylko sami będą teraz siedzieli tylko dlatego, że wcześniej ktoś ten honor i zasady po prostu zaniechał. Jestem przekonany, że znacznie bardziej woleliby cieszyć się kibicowską sławą na wolności, niż za kratami otrzymując gest wsparcia poprzez wywieszane na sektorze transy, czy też paczki wysyłane do więzienia…

Głos rozsądku

Wiem, że najłatwiej jest się nie odzywać i powiedzieć, że chłopak odszedł, ale w boju, bo robił to, co kochał. Tylko, czy ktoś z Was zastanawiał się nad tym, że mógłby żyć dalej, gdyby tylko „kogoś” nie poniosła „wodza fantazji”? Najlepiej ocenia się innych i patrzy się na to z boku. Nikomu z Was nie życzę, abyście musieli osobiście przeżywać śmierć Waszego brata, bo zapewne chęć zemsty byłaby tak wielka, że o uczciwej konfrontacji i wyrównaniu rachunków nie byłoby nawet mowy. Do czego prowadzi taka sytuacja, możecie doskonale przekonać się na przykładzie Krakowa, gdzie śmierć kolejnych ludzi to forma zemsty za pozostałych, a używanie sprzętu stało się „standardem”, no bo odwet musi być prawdziwym, czyli krwawym odwetem.

Gdzie kończy się granica „dobrego smaku”?

Znicze na Facebooku, czy też płytkie użalanie się na forach internetowych mija się z celem. Zastanawiam się teraz, czy kibice ze Stalowej Woli w ramach rewanżu, tak jak ludzie we Wrocławiu czy Białymstoku pojawią się na miejscu zbrodni, albo też na terenie wroga, by tam protestować przeciwko mordercom? Może marsz pojednania? Myślę, że nawet nie ma o czymś takim mowy, w ludziach jest zbyt wiele emocji i agresji, by w pokojowy sposób manifestować swoje racje, które i tak zazwyczaj są narzucane „z góry”. Może jestem jakiś staroświecki albo też nie podążam za obecnymi trendami, ale czy jest ktoś w stanie wytłumaczyć mi, gdzie kończy się granica „dobrego smaku”? Gdzie jest ta linia, margines normalności, a gdzie zaczyna się zezwierzęcenie? Podobno chcemy, żeby nas kibiców traktować poważnie, tylko jak po takiej akcji można to robić, kiedy sporo ludzi, zamiast głośno i otwarcie wypowiedzieć swój sprzeciw, po prostu boi się zabierać głos, głos rozsądku i woli to jak tchórze po prostu przemilczeć.

55 Komentarze on Śmierć kibica, jak śmierć brata – pierdolenie, sratatata

  1. Brawo dobry tekst !!!

  2. Stalowka odpusci? pewnie ze nie… kara musi byc dotkliwa 

    • Mnie nie chodzi tutaj o krwawe rewanże, tylko o zdrową rywalizację z Honorem i Zasadami!

      • Obawiam się że tu może być za późno na tą "honorową" rywalizację,ta sportowa rywalizacja powinna się odbyć w zeszłą sobotę,co będzie dalej ? Czas pokaże

      • Stalowka i honor ? hahah to niech se zgode z avia zrobia 

  3. Poparcie 100%.

  4. gall anonim // 2016-06-01 at 18:39 // Odpowiedz

    motorek za to zaplaci, o to jestem spokojny. zero szacunku dla tych zwierzat, MORDERCY!

  5. W końcu dobry tekst ktory jest obiektywny. A nie brednie….

  6. Jak ktoś jedzie na taką akcję nikt nie myśli żeby zabić A ze stalą się taka tragedia 

    • Niby nie, tylko jak w racjonalny sposób wytłumaczyć pęknięcie czaszki i obrzęk mózgu?

      • Jest wiele sposobów na wytlumaczenie, jak np. Czaszka była pęknięta wcześniej podczas treningu, ustawka tylko dopełniła zniszczenia. Mogło tez być tak że walnął w coś głową. Mogło być tez tak że przy dużym zagęszczeniu, patrz rosyjskie ustawki, po prostu ktoś mu tą głowę zdeptał, nawet ktoś ze swoich. Mogła zadziałać adrenalina i wcale nie musiał powiedzieć basta, tylko walczyć z roztrzaskanym łbem, przez co dostał obrzęku. To takie alternatywy co do "skakania" po głowie, co tam sie stało i jak to sie stało wiedzą sami zainteresowani więc oni powinni zabierac jak coś głos w tej sprawie, a nie osoba która snuje domysły. To jest wliczone w ten sport "Za klub oddamy życie…" i tak na koniec, sprawdz sobie ile bylo śmierci na ringu, w walkach w ktorych obowiazuje wiele zasad a nie tylko jednna "nie katujemy na ziemi".

        • Cenię sobie kompetentne wypowiedzi i właśnie taką tutaj widzę.
          Skoro wszyscy czują się tak bardzo oburzeni moimi domniemaniami, to może w końcu sami zainteresowani zabiorą głos w tej sprawie?
          Rozumiem, że hasła „Za klub oddam życie…”, „Z tobą aż do śmierci” czy też „Po życia kres…”, to bardzo piękne hasła, tylko jak można mówić o ich wiarygodności, skoro tak wiele osób potwierdziło niehonorowe zachowanie ekip, to jak można mówić o świadomym głoszeniu takich haseł? Identyfikuje się z nim wielu, pytanie tylko czy w obliczu śmierci równie wielu by się z nim utożsamiało?

        • Chyba sam nie wierzysz w to co piszesz dzieciaczku

      • Mieli ich złapać i wpierdolić grubo za te swoje kozaczenie i napinke , Na pewno nikt nie chciał nikogo zabic.Jeżeli by to była umówiona walka to na pewno Motor by walczył Honorowo bo to ekipa Honorowa lecz trafili na trasie i nic nie było umawiane. Owszem było katowanie skakanie po głowie itd. ale czy ktoś ze Stalówki pamięta jak obrzucili samochody Motoru cegłówkami wtedy też kilka osób trafiło do szpitala i jeszcze było 20 tyś strat za zniszczenia samochodów . Widze że autor tego tekstu nigdy nie brał udziału w jakiejś awanturze lub w zwykłym Chuliganskim życiu bo wypisuje takie brednie.Pozdro

        • Ja tylko stwierdzam fakty, które jak się okazują, dla wielu są bardzo niewygodne i dzielą środowisko kibicowskie.

      • bezstronny // 2016-06-02 at 21:58 // Odpowiedz

        racjonalnie w jeden sposob wystarczy upasc na ulice a wiem stad gdyz przeszlem cos takiego w moim przypadku poza kilkakrotnymi trepanacjami po roku nie widze roznic mialem farta ale inaczej to wyglada u tamtego chlopaka i idac dalej na cos typu ustawka licze sie z tym ze moge zejsc gdyz teraz bardziej jestem na to narazony co nie znaczy ze szukal bym wytlumaczenia jakiegos od osob z ktorymi bym sie starł wiem po co sie stawilem i wiem z czym sie musze liczyc wiec nie szukajmy dziury w calym kazdy odpowiada za siebie

        • Kamil, a kto powiedział, że to była ustawka? Kibice Stalówki jechali na wyjazd, a nie na zadymę, która „sama” do nich przyszła.
          Wystartował na grupę oponentów i chciał się bić? a może to po niego przeszli?

          • reksik // 2016-06-03 at 12:19 //

            Napinali sie na stadionie, na forach i u siebie na wsi dali takie haslo na meczu i stwierdzili ze motor im nie odpowie? Sami przyczynili sie do smierci tego chlopaka niestety taka jest prawda i trzeba sie liczyc z kosekwencjami swoich czynow oraz mogli sie tego spodziewac. Chlopaka szkoda, czysty przypadek, niech szukaja winnych w swojej ekipie, wcale na mecz z przemyslem nie musieli jechac do lublina. Tak sie koncza glupie zabawy, nie jestes gotow nie zaczynaj. A co do chlopaka to swiec Panie nad jego dusza.

  7. Dokładnie uważam tak samo. Nie pierwszy mój brat został skatowany bez listośnie, a wcale nie był tym , który to wszystkoz zaczął. Ludzie nie mają honoru, całym moim  serce współczuje rodzinom ofiar , którzy stracili męża , syna, brata, przez brak mózgu u kolesi którzy potrafią w 5 bić jednego, kopać, a nawet skakać po nim. Chociażnie wierzęw boga mam nadzieje że istnieje, i da im odpowiednią karę.

  8. Stop obliczeniom // 2016-06-01 at 19:01 // Odpowiedz

    Stalówka pamiętasz kszo? Stalowa wiecznie liczyła zeby mieć przewagę ,kalkulowali większość starć ,dziś wielce są zdziwieni że Motor zaatakował z przewagą…

  9. Nie pierwsza smierc i pewnie nie ostatnia… Taki sport i kazdy wybiera taka droge w zyciu jaka mu pasuje… Ten ktory zginal na bank nie znalazl sie tam przypadkiem i mogl sie liczyc z tym co sie stalo jak kazdy inny ktory tam byl… Szkoda tylko ze dopiero teraz taki tekst sie pojawil a smierci po ustawkach i innych akcjach ekip ''H'' juz w PL pare bylo wiec gdzie byl kolega do tej pory ? ? ? Poza tym chyba kolega nigdy na ustawce zadnej nie byl skoro twierdzi iz zachowanie zasad H moglo by cos zmienic… Gosc po strzale mogl odplynac i tyle w temacie… Stalo sie jak sie stalo czasu nie cofniemy ani zycia mu nie wrocimy, szkoda chlopaka ale takie jest zycie i tyle. Moim zdaniem nie powinienes stwierdzac faktow i pisac o jakims katowaniu kiedy nawet tego zajscia nie widziales… Na koniec – kazdy z nas sam wybiera swoja droge w zyciu i tyle, jak by chlop siedzial na dupie w domu a nie pchal sie tam gdzie nie trzeba to by bylo inaczej a tak sie stalo jak sie stalo i nagle umoralniacz sie pojawil i sie zajada, ciekaw jestem ile razy sam kopales kogos po glowie nie myslac w tym momencie co bedzie dalej… hmm ? Wiec nie siej fermentu, idz na pogrzeb, pomodl sie za chlopa i to wszystko co mozesz zrobic… Moim zdaniem kazdy kto idzie sie napierdalac powinien liczyc sie z tym ze moze stac mu sie krzywda, a takie sytuacje sie niestety zdarzaja, nie koniecznie sa przyjemne ale niestety sie zdarzaja… I jak jestescie tacy madrzy i honorowi to przestancie ciagnac ten zjebany temat niech chlopak spoczywa w spokoju… Ogolnie to mnie wkurwia jak jakies placki po fakcie piszą swoje madrosci i domysły, jak by sie chlop nie chcial napierdlac to mogl spierdalac a nie sie pchac w mlyn zeby go zajebali… tyle w temacie z mojej strony. 

    • Tekst pojawił się teraz, bo wcześniej po prostu strony nie było…
      Bądźmy poważni, po jednym strzale pękła mu czaszka i miał krwiaka mózgu?
      Skoro ja mam nie pisać o zajściu, to na jakiej podstawie Ty twierdzisz, że to jeden cios okazała się śmiertelny?
      Tok Twojego rozumowania bardzo mnie odtrąca i nie chce mi się tego komentować, bo wszystko już zostało opisane w artykule powyżej.

      • Nie twierdze, bylo jak bylo, nie bylem nie widzialem to sie nie wypowiadam napisalem tylko ze rownie dobrze moglo tak byc… Czytaj ze zrozumieniem pozniek komentuj badz odpowiadaj :) Pozdro

      • Szkoda ze nie odpisales na moje pytanie ile razy sam kogos waliles w leb i chuja myslales wtedy co bedzie… A ty sie wpierdalasz w tok mojego rozumowania… Moim zdaniem jest on calkiem poprawny a ty idziesz w zaparte, przeczytales ze mial peknieta czaszke, krwiaka i stwierdzasz ze go katowali, po prostu jak by sie nie pchal tam albo by siedzial grzecznie z kobieta czy mamusia w domu to by mial cala czaszke i nie mial krwiaka… Cos jeszcze nie rozumiesz ? 

        • Komentuje to, bo nie odpowiada mi niehonorowe zachowanie podczas konfrontacji. Pewnie nie podjąłbym tego tematu, gdyby nie śmierć chłopaka, która wzbudziła we mnie obrzydzenie i zażenowanie.
          Mam siedzieć w domu, bo jakiś patus nie potrafi nad sobą zapanować i zmasakrował jego głowę?
          „Mógł się nie pchać, to by nie ucierpiał” no Twoje rozumowanie wyciągnięte chyba jeszcze z przedszkola. Z tego to się orientuje, to chłopak był w ekipie atakowanej, a nie atakującej. Z ekipą chuligańską też nic wspólnego nie miał, więc na jakiej podstawie twierdzisz, że dążył do konfrontacji?
          Jak chcesz, to popieraj patologię, ale pamiętaj, że kiedyś to Ty możesz znaleźć się w takiej sytuacji.

          • Adrian // 2016-06-04 at 07:06 //

            Z ekipą chuligańską też nic wspólnego nie miał,

            Rozumiem ze go osobiscie znales? Zreszta niewazne, bo wyjazd to nie piknik. Szczegolnie jak sie jezdzie bez obstawy smutnych panow. A specjalnie dla ciebie kibicowanie to nie nauka.

             

          • kibol // 2016-06-04 at 10:07 //

            Doskonale wiem, że wyjazd na mecz to nie wyjazd do kina czy teatru i wiem, czym są okoliczności mu towarzyszące.
            Nie zgadzam się jednak na nie katowanie, bo to jest chore… dziwna pogoń za sukcesem i wyścig szczurów wkradł się także do środowiska kibicowskiego.
            Rywalizacja sportowa ok, ale na zdrowych zasadach, a nie z ludźmi, którym toczy się piana z pyska, bo kilkadziesiąt minut wcześniej używali pobudzaczy emocjonalnych i usypiaczy moralnych i myślowych… 

    • Co za prymityw. Gdzie się tacy rodzą?

    • Tylko, że chłopak ze Stalówki krzyczał "basta!" Mimo to kilku na fecie typów z Chełmianki katowało go dalej. Krzyczał, krzyczał, aż w pewnym momencie przestał. To nie jest nieszczęśliwy wypadek. To jest zabójstwo z premedytacją. Natomiast w słynnym grillu Widzewa z eŁKSą, gdzie zginął Widzewiak, śmierć była efektem pechowego upadku i uderzeniem głową w lód. Taka bardzo znacząca różnica.

  10. beastyboy // 2016-06-01 at 19:54 // Odpowiedz

    "Honorowe" ustawki Stalówki są powszechnie znane…. Kiedyś łamali innych, dziś połamałi ich. Życie…

    • Mądre tłumaczenie, wczoraj zginął jeden kibic, jutro zginie kolejny… śmierć za śmierć? 

  11. Super artykuł, pozdrawiam

  12. Co do stalowki to zawsze atakowala nawet pobiliskie wioski z przewaga z tego slynela wlasciwie ze strachu i braku zasad ile razy sie slyszalo stalowka dopierdoli stalowka przyjedzie, gdyby komunikatywne podejscie do sprawy stalowej ustanowienie regul z czego w efekcie rodzi sie rywalizacja nei bylo by dzisiaj o chlopie mowy

     

  13. Każdy z nas co jedzie na awanti chce tylko konkretnej adrenaliny i zajebistej sportowej walki… takie zachowanie to powinno być pakowane do wora…

  14. Stalówka a pamiętasz Krzywe akcje przeciwko Petrze Płock ? 

    • Czy to coś wnosi do tego tematu? Będziecie teraz wytykać, kto z kim i kiedy?
      Jak sami twierdzicie, sporo ekip nie zachowuje się w honorowy sposób i to jest ogromny problem, tym bardziej, kiedy śmierć ponosi jeden z naszych braci!

  15. Ludzie pomino tego że jestem dziewczyną ale też coś napiszę bo wiem co to jest szczerze jedzie np. maż na mecz lub chłopak zaostawia rodzine w domu czy wy o tym pomyslicie co teraz tego chłopaka rodzina przezywa zostawia żone dzieci rodzine wogóle cała z umiarem róbcie to i z głowa zabić niewinnego człowieka który pojechał na mecz i co nie wrócił do rodziny. Dla mnie ci ludzie którzy to zrobili to sa poprostu bez serca żeby do takiego stanu doprowadzic człowieka .

  16. Dajcie kurwa spokoj ta strona to jest konfidencka ktora stoi za psiarnia chcesz ogladac oprawy to wypierdalaj na piknik kurwa i sie nie nazywaj kibolem! zycie kibicowskie zawsze polegalo na biicu sie i katowaniu wroga a nie ty sobie będziesz jakeis reguły ustalał! trzeba niszczyć wroga i chuj a ze chlopak zginal to swoja droga nikt go pewnei nei chcial zabic :) a na trasie nie ma podzialow na chuliganow czy ultrasow bija sie wszyscy; ) w lesie jak sie ustawia 20vs20 to są podziały kurwa pajacu jebany usun ta strone bo szkoda szczępić ryja

    • Dobija mnie taki poziom myślenia ludzi. Skoro się sprzeciwiam takiemu zachowaniu, to znaczy, że jestem z policji :)
      Skoro jestem niewygodny, to mam usunąć stronę… no gratuluję inteligencji, wymyśl coś mądrzejszego.
      Nie będę odpowiadał na ten komentarz, bo przede wszystkim brakuje Ci szacunku do innej osoby (mnie), więc nie mam zamiaru dyskutować z człowiekiem, który za pomocą wulgaryzmów się dowartościowuje, bo nie ma nic mądrego do przekazania. To jest właśnie to, o czym mówię… brak szacunku i zasad.

      • Nie pierwszy i nie ostatni przypadek śmierci mówi się tutaj o katowaniu a jak zginął koleś w Poddębicach po konfrontacji łódzkich ekip to co też uważacie że był katowany. A co mają powiedzieć kibice Śląska których kolega zginął zabity bejsbolem przez widzewiakow. Dodam tylko że Śląsk wyszedł do walki na pięści 

         

        • Wiem, że to nie pierwsza taka sytuacja, tylkotylko że wcześniej tak jak pisałem, każdy wolał takie kwestie przemilczeć, a ja uważam, że o tym trzeba rozmawiać, dlatego powstał ten artykuł, który spotkał się z falą krytyki oraz poparcia. Najłatwiej się pisze teksty, gdzie się tylko ludziom przytakuje i popiera ich działania, gorzej, kiedy trzeba przedstawić swoje zdanie, a potem je obronić.
          Jak czytam paradoksy typu „chłopak zginął za klub” lub też pomówienia w moją stronę, że jestem przedstawicielem policji, to tylko świadczy jak niededukowane i wręcz tępe jednostki trafiają się w naszym kibicowskim środowisku lub też się pod nie podszywają.
          Jak widać, ten temat nie jest ludziom obojętny, bo na chwilę obecną przeczytało/kliknęło go ponad 20.000 ludzi! Wzbudza duże zainteresowanie oraz kontrowersje i widocznie trafia do odpowiednich ludzi, skoro spowodował napływ dużej ilości komentarzy… 

    • Z glowa to Ty masz naprawde duzy problem 

  17. A jak Stalówka dotkliwie łamała kończyny przegranych przez "zginanie" ich w drugą stronę tylko po to żeby wykluczać z chuliganki? Czy to waszym zdaniem jest honorowe zachowanie? Nosił wilk razy kilka ponieśli i wilka. Podobno każdy dostaje to na co zasłużył. Rozumie, że obraźliwa dla klubu przeciwników oprawa to powód do dumy czy zadowolenia, że zostali pociśnięci aż z drugiego końca stadionu było widać świecące się przysłowiowe kurwiki w oczach i czerwone ze złości twarze ale należy pamiętać, żeby nie dać się ponieść. Rzadko kto daruje nazwanie ofiarą, teraz okazało się kto jest ofiarą. Taką samą mam świadomość, że jeszcze trudniej darować śmierć kolegi, także widzę, że zapowiada się kolejna niekończąca się opowieść.

  18.  

    Rozsadny i dajacy do myslenia tekst ….

    Ja sobie mysle tak ,ze jesli ktos pisze sie na awanture to wie co robi, z czym powinien sie liczyc …. Gdy pada mozesz zmoknac .. Proste ….

    Druga strona medalu jest jednak taka ,ze na mecze jezdza w wiekszosci ludzie po prostu lubiacy futbol , piwko z przyjaciolmi na trasie i swoja druzyne ludzie … Jesli ginie skatowana przez huliganow innej druzyny taka osoba to cos jest definitywnie nie w porzadku ….

    Ja rozumiem,ze nikt podczas zasadzki nie bedzie sie kolesia pytal czy jest kibicem czy huliganem itd ale myslenie nie boli …

    Chcesz zeby do takich sytuacji nie doszlo , ustaw sie gdzies z chlopakami z przeciwnej druzyny , ustalcie zasady i naparzajcie sie az milo…. Wtedy wiadomo,ze jesli ktos ucierpi to nie bedzie to przypadkowa osoba a ktos kto wiedzial na co sie pisal….

    Skatowanie na smierc przypadkowej osoby ,( mowie ogolnie abstrahujac juz nawet od powyzszej tragedii) , nie czyni Cie wcale w moich oczach huliganem i czlowiekiem honoru a wrecz przeciwnie ……

  19. zniesmaczony // 2016-06-03 at 15:02 // Odpowiedz

    A ty myslisz  autorze tego tekstu ze stalowka jechala tylko na wyjazd pospiewac swoim kopaczom? Z komentarzy jakie dajesz stwierdzam ze jestes JAnuszem :) to przeciez o tk chodzi w zyciu kibicowskim ze wyjazd jest najwazniejszy a tak jestesmy inwigilowani ze najszybciej wydarzyc sie moze wlasnie akcja na drodze…. stalowka bez charakteru i tyle w temacie.Pokazali ile sa warci jak ktos i h atakuje przewaznie to oni atakowali i mieki przewage liczbowa i psychologiczna a teraz co pokazali nie wszyzcy wyskoczyli zesrani siddzieli i jezzcze flage stracili mam nadzieje ze jezzcze w tym roku jakas ekipa utrze im noska.A jeszcze jak by to byla ekipa z podkarpacia to miod malina.Chlopa szkoda ale kazdy musi sie z tym liczy jak jedzie na wyjazd i podejmuje rekawice …pozdrawiam

    • Słyszałem już, że jestem z policji, teraz pada hasło Janusz… Dobrze, że lepiej wiecie kim jestem niż ja sam :) 
       

  20. ja pytam gdzie była policja ??

    tylko łapąc za pasy albo za prędkość to potrafią a zapobiec śmierci już niekoniecznie

     

  21. Jak bardzo trzeba mieć we łbie nasrane, żeby nienawidzieć , bić, zabijać  człowieka, który jest kibicem innej drużyny !  Te ustawki, co to ma być?  Bezmózgie głowonogi, jak możecie obudzić się  ze świadomością, że odebraliście komuś życie !??  

Zostaw komentarz

Twój email nie będzie publikowany.


*